Pierwsza Okupacja Sowiecka
(1939 - 1941)

Pierwszego września 1939. roku III Rzesza rozpoczęła działania zbrojne przeciwko Polsce. Wojska niemieckie przekroczyły o świcie granice Rzeczpospolitej, a niemieckie lotnictwo zaczęło bombardowanie całego jej obszaru. Armia polska starała się wszelkimi środkami zatrzymać natarcie wroga i nie dopuścić do zajęcia stolicy. Dając przykład męstwa w bitwach pod Wizną i nad Bzurą, oczekiwała włączenia sojuszników, którzy powinni odciążyć polski front zmuszając Niemców do przerzucania części swoich sił na Zachód. Niestety, sojusznicy nie włączyli się do walki, a siedemnastego września, niespodziewanie dla Polski jej wschodnie granice przekroczyła Armia Czerwona. To przypieczętowało los Polski. Wspólnie z wojskami hitlerowskimi i zgodnie z paktem Ribbentrop – Mołotow, armia sowiecka zajęła wschodnie ziemie Rzeczpospolitej. Dwudziestego ósmego września, w dniu kapitulacji Warszawy, rząd III Rzeszy i Związku Sowieckiego dokonały rozbioru Polski, ustalając wspólną granicę na linii rzek Pisa – Narew – Bug – San. Pierwsze dni okupacji sowieckiej charakteryzowały: aresztowania - głównie oficerów Wojska Polskiego i urzędników administracji publicznej, grabież wszelkich dóbr, zwłaszcza maszyn fabrycznych i taboru kolejowego oraz szybkie pustoszenie sklepów z hurtowo wykupowanych przez sowieckich żołnierzy towarów. Ujawniły się też pokłady wrogości do Polaków ze strony mniejszości narodowych, angażujących się często do sił policyjnych okupanta.

Podczas wojny obronnej Polski we wrześniu 1939. roku, państwo litewskie zachowywało neutralność życzliwą Polakom i zapewniało, iż nie skorzysta z inwazji niemiecko – sowieckiej na Polskę, by zająć Wilno. Jednak dziesiątego października rząd litewski przyjął ultimatum Sowietów, którzy żądali zainstalowania na Litwie trzydziestu tysięcy wojsk Armii Czerwonej w zamian za oddanie okupowanej od dwóch tygodni Wileńszczyzny. Litewska flaga załopotała nad Wilnem dopiero 28. października, to znaczy w momencie, w którym Sowieci uznali grabież Wilna za zakończoną. Po terrorze sowieckim rządy litewskie przyniosły zdecydowaną ulgę, zwłaszcza w dziedzinie zaopatrzenia w żywność. Początkowo łagodny kurs polityki litewskiej wiązał się z traktowaniem Wilnian jako spolonizowanych Litwinów. Manifestacje antylitewskie – zwłaszcza 1. i 2. listopada 1939. roku biorące swój początek ze spotkań na cmentarzu na Rossie przekonały władze, że założenie o łatwym litwinizowaniu tych ziem jest fałszywe. Na początku grudnia wybuchł strajk szkolny jako protest przeciw litwinizacji programów nauczania. Konflikt zażegnano, ale część uczniów nie wróciła do szkół litewskich uczęszczając na tajne komplety. Szczytowym aktem lituanizacji oświaty i nauki była decyzja władz litewskich o likwidacji Uniwersytetu Stefana Batorego. Podobnie jak w przypadku szkół, tak i tu studia przeszły do form konspiracyjnych i pozostały takimi aż do 1944. roku. Miastu starano się nadać litewskie oblicze zmieniając nazwy ulic i usuwając polskie godła. Nakazano likwidację polskich organizacji politycznych, społecznych i kulturalnych. Po wprowadzeniu na początku grudnia ustawy o obywatelstwie litewskim, część mieszkańców Wileńszczyzny nie mogąc go uzyskać została pozbawiona pracy. Mimo wszystko Wilno było miastem, w którym działały dwa polskie teatry i wychodziła oficjalnie polska prasa. Trudne współżycie Polaków i Litwinów zakończyło ponowne pojawienie się Sowietów. Piętnastego czerwca 1940. roku po wystosowaniu do rządu litewskiego trudnego do spełnienia ultimatum i nie czekając na odpowiedź, Armia Czerwona wtargnęła na terytorium Litwy. Zarówno Polacy jak i Litwini stali się obywatelami Związku Sowieckiego.

Władze okupacyjne dążyły do zsowietyzowania zajętych terenów stosując metody oparte na propagandzie i terrorze. Państwo polskie przedstawiano jako kraj kapitalistów wyzyskujących mniejszości narodowe. Skuteczność NKWD wynikała często ze zręcznego wykorzystania konfliktów narodowych i pozyskiwania jako współpracowników osoby z kręgów ukraińskich, białoruskich czy żydowskich. Niszczono ślady polskości poprzez niszczenie dóbr kultury z polskością związanych. W szkołach oficjalnie wprowadzono języki: białoruski i ukraiński, lecz w praktyce wykładano w języku rosyjskim. Zdecydowanie nad propagandą dominował terror. Policja polityczna dokonywała aresztowań tysięcy osób cywilnych i wojskowych. Byli to działacze polityczni i społeczni, księża, profesorowie, pisarze, nauczyciele, kolejarze, pocztowcy, leśnicy… Działalność na rzecz państwa polskiego interpretowano jako „przestępstwo przeciw rewolucji i interesom proletariatu” i skazywano na wieloletni pobyt w obozach pracy. Same warunki aresztu lub przebieg procesu, któremu towarzyszyły tortury powodowały śmierć części aresztantów. Oficerów przetrzymywanych w obozach jenieckich po prostu zamordowano. Stosując zasadę odpowiedzialności zbiorowej władze sowieckie prześladowały rodziny jeńców i więźniów wywożąc je w głąb Rosji i do Kazachstanu. Deportacje przeprowadzane od lutego 1940. roku do czerwca 1941. roku objęły około miliona osób, których obecności na terenie okupowanym z różnych powodów państwo sowieckie nie akceptowało. Ich majątek konfiskowano, deportowani zaś trafiali do syberyjskich obozów pracy lub kazachskich kołchozów.

Opór stawiany sowieckiej władzy był wobec bezprawia jej działań naturalnym odruchem Polaków. Tajne organizacje – wojskowe, półwojskowe i cywilne tworzyły się najczęściej spontanicznie wokół energicznych osób o cechach przywódczych. Bez względu na orientację polityczną deklarowały one wolę działania na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. W Wilnie na początku okupacji powstało kilkadziesiąt takich organizacji, z czego do najliczniejszych należały Koła Pułkowe zrzeszające byłych legionistów, kierowane przez podpułkownika Adama Obtułowicza, Związek Wolnych Polaków założony przez maturzystę Jana Marcinkiewicza z Liceum Zygmunta Augusta, czy Związek Bojowników Niepodległości stworzony przez wileńskie środowisko starszoharcerskie. W grudniu 1939. roku do Wilna dotarł emisariusz Służby Zwycięstwu Polski - najważniejszej podziemnej organizacji wojskowej, przekształconej później w Związek Walki Zbrojnej – Armię Krajową. Wysłannik ten, podpułkownik Nikodem Sulik przybył z misją zjednoczenia i skoordynowania konspiracji oraz utrzymania łączności z dowództwem SZP i Rządem Polskim na emigracji. Konsolidacja wileńskiego podziemia powiodła się między innymi dzięki wydatnej pomocy znanego w Wilnie społecznika – księdza jezuity Kazimierza Kucharskiego. Pułkownik Sulik został dowódcą SZP na obszarze województwa wileńskiego. W praktyce, działalność konspiracyjna obejmowała wyłącznie teren województwa wcielony do państwa litewskiego. Ziemie wcielone do Związku Sowieckiego poddane były terrorowi i inwigilacji w stopniu praktycznie wykluczającym działalność podziemia.

Mimo prób rozbicia organizacji czynionych przez litewską policję polityczną (SAUGUMĘ) podziemie polskie działało, nie prowadząc skądinąd działalności antylitewskiej, a jedynie gromadząc środki do walki z niemieckim i sowieckim okupantem. Wcielenie do ZSRR latem 1940. roku terenu Litwy, a wraz z nim Wileńszczyzny zakończyło okres względnej swobody konspiratorów. Sowiecka policja (NKWD) rozpracowała organizację podziemną w ciągu ośmiu miesięcy. Na wiosnę roku 1941. zaczęły się aresztowania celnie wymierzone w najważniejsze osoby z dowództwa wileńskiego ZWZ. Do więzienia trafili między innymi pułkownik Sulik i ksiądz Kucharskiego. Pełniący obowiązki dowódcy okręgu major Aleksander Krzyżanowski zarządził najgłębszą konspirację i ograniczenie działalności do najbardziej niezbędnego minimum. Okręg wileński rozwinie ponownie swoją działalność w dobie okupacji niemieckiej, stając się jednym z największych i najlepiej zorganizowanych okręgów konspiracji wojskowej ziem polskich.